sobota, 16 listopada 2013

Rozdział 23

 Oczami Joy.
Wyjrzałam zza drzewa i poczułam jak do oczu napływają mi łzy..
Niedaleko stał Fabian..i Nina ! Czyli dlatego Fabian mnie okłamał. Po prostu chciał się spotkać z Niną. 
"Ale dlaczego ?" " Czy to znaczy że chce mnie zostawić" - w mojej głowie zaczęły pojawiać się różne pytania. Spojrzałam na nich. Widziałam jak Nina płacze  a Fabian ją przytula. Nie chciałam nic więcej wiedzieć. Dla mnie liczyło się teraz tylko to że Fabian mnie oszukał. A ufałam mu bezgranicznie. Strasznie mnie to zabolało.
Powstrzymałam łzy bo chciałam być silna. Pomyślałam że nie mogę okazać słabości. Odwróciłam się i udałam  w drogę powrotną do domu.
 Gdy weszłam napotkałam Freddiego i Willow. Ta para była niezniszczalna. 
- O Joy! - uśmiechnęła się Willow. - Gdzie Fabian ? - spytała. 
- Wyszedł, nie wiem za ile będzie. - odpowiedziałam.
- Bo z Freddiem idziemy na piknik, i pomyśleliśmy że może poszlibyście z nami ? - zaproponowała. 
Nie wiedziałam co odpowiedzieć bo nie chciałam jej mówić prawdy. 
- Chętnie byśmy poszli , ale nie dzisiaj mamy kilka spraw do załatwienia. - wymyśliłam coś na biegu. 
- Ojj to ok. Chodź Willow pójdziemy sami. - Freddie ją pocałował i wyszli. 
Czasami im zazdrościłam. Kochali się tak bardzo i nie mieli ze sobą żadnych problemów. Jeszcze nigdy nie słyszałam żeby o cokolwiek się pokłócili...

Oczami Eddiego.
No w końcu , Joy się uspokoiła i Patricia wróciła do pokoju. 
- Już jej lepiej?- spytałem. Tak naprawdę nie bardzo mnie to interesowało , ale chciałem być miły.
- Nie sądzę, ale widziałam że mnie spławia dlatego postanowiłam ją zostawić. Jak będzie chciała to przyjdzie. - powiedziała Pat. Ona i Joy były jak siostry. Czasami myślę że jedna by za drugą oddała życie , gdyby była taka potrzeba. Patricia odetchnęła i usiadła obok mnie. Gdy chciałem ją pocałować odsunęła się.
- Eddie? - spytała. - Zauważyłeś że KT nie wychodzi ze swojego pokoju na posiłki ani do szkoły od 3 dni. Co jeśli coś z nią nie tak ? 
Zdziwiło mnie to. Dlaczego Pat nagle zaczęła przejmować się KT? Chyba szczególnie nas powinno to obchodzić jak najmniej. 
- Po co się przejmujesz? - powiedziałem i znowu się nachyliłem aby ją pocałować. 
- Eddie!- krzyknęła i wstała. - Czasami mam wrażenie że nic cię nie obchodzi. Tylko byś w kółko się całował i nic więcej.
Trochę się zdenerwowałem. 
- A to źle? - krzyknąłem. 
- Nie wiem. Czuję jakby tylko na tym ci zależało i na niczym więcej. 
- Jestem chłopakiem. Chyba logiczne że mam swoje potrzeby. Do tej pory byłem cierpliwy , czekałem aż będziesz gotowa..no wiesz na co , ale ile mogę czekać? - powiedziałem to co chyba dręczyło mnie w głębi duszy. 
Patricia spojrzała na mnie, tak jakby przed sobą miała kogoś obcego.
- Aha , czyli zależy ci tylko na sexie !!! Ale ja nie jestem z tych. Skoro taki jesteś spragniony to idź do kogoś innego. - była zła, a w oczach pojawiły się łzy. - Wyjdź stąd. ! 
- A wiesz co z chęcią !! - wyszłem trzaskając drzwiami...

Oczami Patrici. 
Byłam w wielkim szoku. Nie wierzyłam w to co przed chwilą sie zdarzyło.
Czy Eddie mówił serio ? Czy zależało mu tylko na jednym... Nie wiem co mam myśleć. Wyszedł trzaskając drzwiami. Miałam dość tych naszych kłótni.. Nagle weszła zapłakana Joy. 
- Co się stało - spytałam. Martwiłam się o nią . Miałam swoje problemy , ale wolałam zatrzymać je dla siebie i skupić się na przyjaciółce. 
- Fabian .. on mnie oszukał i poszedł na spotkanie z Niną. - wypłakała.
- Coo ? Ale jak to ? - nie mogłam uwierzyć. Dopiero co zapewniał ją że do Niny nic nie czuje, a potajemnie się z nią spotyka. - Palant - - byłam zła. - Nie płacz Joy. Jeszcze będzie tego żałował.
No i moja przyjaciółka znowu cierpi przez tego samego faceta. Zastanawiało mnie tylko po co w ogóle zaczął z nią chodzić. 
- Czy już wrócili? - spytałam. 
- Fabian napisał mi SMS-a " Joy , Eddie wysłał mnie po coś ważnego . Trochę mi się przedłużyło , ale zaraz będę. "- odpowiedziała. Przestałą już płakać ale była smutna. - A gdzie Eddie ?
No i chciałam uniknąć tego pytania. Ale nie mamy przed sobą tajemnic , dlatego wszystko jej opowiedziałam. 
- Nie wierze że Eddie takie coś powiedział...kto jak kto , ale on?? - ona też była w szoku. 
Z holu dochodziły głosy. Wrócił Fabian. 
- Kolacja !! - zawołała Trudy. 
Wyszłyśmy z Joy i zajęłyśmy miejsca. Brakowało tylko Willow i Freddiego , którzy byli na pikniku i KT.
- Trudy zaraz przyjdę. - powiedziałam i powędrowałam na strych do KT. Zapukałam , ale nikt nie odpowiadał dlatego sama weszłam do środka.
To co zobaczyłam strasznie mnie przeraziło.. 


---------------------------------------------
Kolejny rozdział. Dziękuję że dalej ze mną jesteście i czytacie mojego  bloga :* 
Już wszystko uporządkowałam , odpowiedziałam na pytania w rozmowie z postacią , więc możecie zadawać kolejne  ;D

6 komentarzy:

  1. Świetny ! Ale Eddie przesadził, aż się wkurzyłam ;p
    ciekawe co z KT, nie kończ w takich momentach, bo normalnie nie wyrobie ;D
    Dawaj szybko następny ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW!
    Wspaniały! Nie wiedziałam, że Eddie takie coś powie! WOW!
    Co się stało z KT?
    Czekam na next!<33

    OdpowiedzUsuń
  3. super <333
    biedna Joy, ale Fabina górą ;( <3
    oj Eddie, Eddie - nie ładnie!
    czekam na next ;***

    OdpowiedzUsuń
  4. PEDDIE tak szkoda mi Joy ja nie lubię Fabiny

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejć. Przepraszam, że tak długo nie komentowałam. Bardzo mi się podobają Twoje opowiadanie, czekam na następną część. :3

    OdpowiedzUsuń